Edycja I -2021

1-3.10.2021

Rękopis zbioru utworów instrumentalnych „Canzone e concerti” Adama Jarzębskiego przeleżał w zapomnieniu kilkaset lat, aż do 1909 roku, kiedy został odnaleziony na półce wrocławskiej biblioteki.

Do tej pory Jarzębski znany był wyłącznie jako budowniczy królewski, wierszopis i instrumentalista kapeli królewskiej, natomiast nic nie wiedziano o jego twórczości kompozytorskiej. Muzykolodzy szybko docenili wagę znaleziska, które stanowi największy zbiór polskiej XVII-wiecznej muzyki instrumentalnej, a sam kompozytor jeszcze przed II wojną światową doczekał się bogatej monografii.

Urodzony w Warce kompozytor spędził kilka lat jako muzyk w kapeli elektora brandenburskiego w Berlinie. Wiadomo również, że odbył podróż do Włoch, w czasie której miał możliwość zapoznać się z najnowszym stylem w muzyce instrumentalnej. Po powrocie do Polski działał na warszawskim dworze królów Zygmunta III i Władysława IV.

Zakres jego obowiązków był olbrzymi – od muzyka kapeli do królewskiego budowniczego, który bezpośrednio nadzorował m.in. budowę Zamku Ujazdowskiego.

Jarzębski zasłynął również jako wierszopis. Wydany w 1643 r. jego „Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy” powstał zapewne z własnej inicjatywy. Jarzębski prostymi rymami opisał piękne miasto z jego placami, kościołami, pałacami, dworami i toczącym się w nich życiem, a więc takie oblicze Warszawy, jakie kilkanaście lat później po zniszczeniach potopu szwedzkiego przestanie istnieć.

Dzisiaj dzięki badaniom i rekonstrukcjom architekta Tomasza Kulsa możemy znów spojrzeć na Warszawę oczami Jarzębskiego.

Judyta Tupczyńska

DZIEŃ PIERWSZY
01.10.2021

Wykład „Warszawa szlakiem Gościńca Adama Jarzębskiego”

Autor albumu pt. „Warszawa szlakiem „Gościńca” Adama Jarzębskiego”, Tomasz Kuls zabiera nas w podróż do Warszawy połowy XVII wieku, okresu, w którym w czasie panowania króla Władysława IV, Warszawa znajdowała w okresie intensywnego rozwoju. Naturalnym następstwem był fakt, że Warszawa od siedemdziesięciu lat była miejscem obrad wspólnego polsko-litewskiego sejmu, a od trzydziestu także miastem rezydencjonalnym władców Rzeczpospolitej obojga narodów.

Król Zygmunt III Waza, w roku 1596 postanowił przenieść się wraz z dworem z Krakowa do Warszawy. Decyzja ta dawała królowi wiele korzyści. Po pierwsze król przewodniczył obradom Senatu, zatem teraz, obradujący senatorowie i posłowie korzystali niejako z królewskiej gościny. Wizerunek i prestiż władcy zyskiwał. Król nie był już jednym z przybywających na obrady, lecz występował jako gospodarz.

Adam Jarzębski nazywając zamek warszawskim, wpisuje się w atmosferę swoistej rywalizacji między władcą, a siłami które sprawowały rzeczywistą władzę w państwie. Rywalizacja ta znajdowała swój wyraz także w działalności budowlanej. Możni konkurowali z królem i tak jak on fundowali pałace, klasztory i kościoły. Tak jak król sprowadzali oni do miasta licznych artystów: malarzy rzeźbiarzy, muzyków. Oczywiście zyskiwało na tym miasto wzbogacając się o wspaniałe budowle i zyskując godnych szerzących nowy styl bycia mieszkańców. Mieszkańców, nie obywateli. Ten przywilej zachowany był tylko dla mieszczan posiadających w obrębie murów własne domy.

Choć jak widzimy to na przykładzie naszego bohatera, który będąc właścicielem trzech kamienic w Warszawie, przez lata starał się o zaliczenie go w poczet obywateli. Akt ten potwierdzony stosowną przysięgą i wpisem do akt miejskich, dokonał się u schyłku życia Jarzębskiego. Miasto funkcjonowało obok zamku, czerpiąc z tego sąsiedztwa korzyści materialne i kulturalne. Jednak w miarę jak szlachetnie urodzeni decydowali się na budowę własnych rezydencji w sąsiedztwie siedziby królewskiej, na znaczeniu zyskiwały warszawskie przedmieścia, przy których lokowano także nowe kościoły i klasztory. Szczególnego znaczenia nabrało Krakowskie Przedmieście przy którym, obok dworów szlacheckich stanęła także prywatna willa królewska, Villa Regia.

Droga wiodąca do bramy Krakowskiej i zamku zyskała status drogi reprezentacyjnej od momentu gdy na jej początku wzniesiono tak zwaną Kaplicę Moskiewską, będącą symbolem zwycięstw Zygmunta III. Taką Warszawę opisuje „muzyk królewski” i „budowniczy ujazdowski”w najstarszym przewodniku Warszawy wydanym w 1643 roku, będącym jednocześnie ówczesnym warszawskim who is who, a zatytułowanym „Gościniec, albo krótkie opisanie Warszawy z okolicznościami jey dla kompaniey dworskiey”.

Tomasz Kuls

Koncert „Muzyczne medytacje”

Program koncertu dotyka tajemnicy narodzin muzyki instrumentalnej. Wczesny barok to wciąż czas dominacji muzyki wokalnej, a jednocześnie okres powstania sonaty – najważniejszej formy czysto instrumentalnej.

Lecz zanim muzyka instrumentalna zupełnie się usamodzielniła, wirtuozi skrzypiec, kornetu czy violi da gamba opierali swoje kompozycje na popularnych renesansowych wielogłosowych utworach wokalnych: madrygałach, motetach i chansons. Jeden z głosów (najczęściej najwyższy) ozdabiano, dodając bogate ornamenty, a pozostałe głosy wykonywano na instrumencie harmonicznym – organach, klawesynie czy lutni. W latach dwudziestych XVII wieku kompozytorzy odchodzą już od tych praktyk, koncentrując się na samodzielnych formach instrumentalnych.

Francesco Rognoni i Adam Jarzębski, tworząc swoje ornamentacyjne opracowania odpowiednio około roku 1620 i 1627 byli jednymi z ostatnich stosujących tę technikę. W ich twórczości zderza się stara, niemal archaiczna forma z najnowszymi efektami, wprowadzonymi wraz ze „stile moderno”, jak technika koncertująca czy rozbudowane wirtuozowskie figuracje i czysto instrumentalne ornamenty. Partie solowe przeznaczone są na skrzypce – nową wschodzącą gwiazdę muzyki oraz violę bastarda – instrument o szerokiej skali, dającej możliwość gry w rejestrach od najniższych do najwyższych. Te muzyczne medytacje łączą głosy ludzkie i instrumenty, odchodzącą polifonię i nowy styl, czyste spokojne linie melodyczne i popisowe ornamenty. Wsłuchajmy się…

Judyta Tupczyńska

WYSTĄPIĄ

Zespół muzyki dawnej Musarion w składzie:

Judyta Tupczyńska – skrzypce barokowe
Justyna Rekść-Raubo – viola da gamba
Michał Sawicki – pozytyw
Zespół Wokalny Ars Chori w składzie:
Soprany: Katarzyna Bienias, Ewa Cupryjak, Aleksandra Karolak, Agnieszka Mietlicka, Maria Natorska
Alty: Joanna Gontarz, Agnieszka Skowrońska, Dorota Wołodźko
Tenory: Andrzej Marusiak, Adam Sławiński, Marcin Kumosiński
Piotr Mrówka, Wiktor Szablewski
Basy: Krzysztof Chalimoniuk, Daniel Herasimenko
Dyrygent: Zbigniew Tupczyński

 

DZIEŃ DRUGI
03.10.2021

Koncert „Z głębi strun”

„Nigdy nie spotkałem człowieka, który by tak zdradzał swe uczucia w czasie gry na skrzypcach jak sławny Arcangelo Corelli, którego oczy niekiedy płoną prawdziwym ogniem, rysy wykrzywiają się, a gałki oczne wywrócone są jak w agonii; tak bardzo poddaje się on temu, co robi, że sprawia wrażenie, jakby był innym człowiekiem”.

Tymi słowami opisuje sławnego kompozytora francuski muzyk François Raguenet. Wypowiedź ta zwraca uwagę na to, co we włoskiej muzyce jest najważniejsze – wyrażanie emocji. Włoscy twórcy barokowi przedstawiali je za pomocą różnych środków: światłocienia i kompozycji w
malarstwie, dynamicznego wygięcia postaci w rzeźbie, czy różnorodnych kontrastów, nasyconej melodyki i harmonii, a także wirtuozerii w muzyce.

Skrzypce stawiano najwyżej spośród instrumentów, jako ten, który może „wyrazić wszystko” prawie tak samo doskonale jak śpiew. Jednak w kompozycjach włoskich barokowych wirtuozów skrzypiec nie tylko emocjonalne natężenie przykuwa uwagę, ale również doskonała forma i piękna melodyka. Na koncercie zabrzmi pięć sonat pięciu wielkich mistrzów skrzypiec: Arcangelo Corellego, który zainspirował całe pokolenia kompozytorów, jego uczniów Francesco Antonia Bonportiego, Antonia Vivaldiego oraz rywalizujących ze sobą Giuseppe Tartiniego i Francesco Maria Veraciniego. Tylko jedna z wykonywanych sonat „Didona abbandonata” Tartiniego posiada tytuł, który pozwala różnorodne afekty przypisać konkretnej postaci i zdarzeniu.

Muzyka nie potrzebuje jednak nic tak dosłownego, gdyż płynie z głębi strun – z głębi duszy – z głębi serca…

Judyta Tupczyńska

WYSTĄPIĄ

Zespół muzyki dawnej Musarion w składzie:
Judyta Tupczyńska – skrzypce barokowe
Justyna Rekść-Raubo – wiolonczela barokowa
Patrycja Domagalska-Kałuża – klawesyn

Skip to content