Piosenki starej Warszawy

wrz. 24, 2017 | wydarzenia

Przedwojenna Warszawa była nazywana Paryżem Północy nie bez przyczyny – jej szyk, elegancja i niepowtarzalny urok będący mieszaniną zawadiackości i wdzięku przyciągał niczym magnes. Patrząc z tej perspektywy, zupełnie przestaje dziwić, że niedzielny koncert „Piosenki starej Warszawy” w aranżacji Zbigniewa Tupczyńskiego i Jerzego Cembrzyńskiego i w wykonaniu  solistów, Zespołu Wokalnego Ars Chori i tria Con Passione oraz Grupy Tanecznej Woda na Młyn sprawił, że niedzielni spacerowicze przystawali na chodnikach i wraz z publicznością dołączali do wspólnego śpiewu pełnego przeżyć i wzruszeń płynących ze sceny.

Wykonawcy zabrali widownię w muzyczną podróż w przeszłość, sięgając do XVII-wiecznego utworu dworskiego „Kędykolwiek teraz jesteś”, by przejść do skocznej i wpadającej w ucho „Dulcynei”. Następnie olśniewająca solistka Justyna Reczeniedi wykonała utwór „On nie powróci już”. Liryczne wzruszenia ustąpiły kolejnym utworom, a były to: „Piosenka o mojej Warszawie” oraz solowe wykonanie Adama Sławińskiego piosenki pt. „Chodź na Pragę”. Cóż takiego na tej Pradze się wydarzyło – nie chciał zdradzić nawet nasz  konferansjer Marcin Kumosiński. Zainterweniowała więc solistka Zespołu Ars Chori Agnieszka Mietlicka wykonaniem piosenki „Miłość ci wszystko wybaczy” i była to piękna recepta na wybaczenie, dzięki której już żadne grzeszki nie zakłóciły beztroskiej wycieczki w krainę marzeń, czyli piosenki „Sen o Warszawie” w urokliwym i świeżym wykonaniu młodego solisty Piotra Cembrzyńskiego. „Ta mała piła dziś” oraz „Jak przygoda to tylko w Warszawie” dowiodły jednak, że Warszawa przede wszystkim kocha dobry humor i pyszną zabawę. Całości tych barwnych pejzaży dopełnili tancerze z zespołu Woda Na Młyn, którym należą się gorące brawa za niezwykle efektowną oprawę niedzielnego koncertu.

Fot: Karol Mietlicki